Dwie spalarnie o łącznej wydajności 230 tys. ton rocznie mają rozwiązać problem składowania odpadów komunalnych w Łódzkiem. Instalacje w Radomsku i Łodzi mają rozpocząć pracę odpowiednio w 2027 i 2028 r. – poinformowały władze Radomska i spółki Veolia, która dostarcza ciepło dla Łodzi.
W Radomsku spalarnia śmieci za 3 lata. Ma obniżyć koszty energii i odbioru śmieci
Znany jest już harmonogram prac w Radomsku. Spółka komunalna prowadząca odbiór i segregację odpadów oraz lokalną ciepłownię uzyskała decyzję środowiskową dla inwestycji. Gmina podpisała umowę z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska. Ma zapewnione 74 mln zł dotacji z NFOŚiGW oraz 76 mln zł preferencyjnej pożyczki.
Do lutego 2025r. prezydent Radomska chce uzyskać akceptację mieszkańców dla inwestycji, a wiosną spółka powinna rozpisać przetarg na instalację w systemie „zaprojektuj i zbuduj”.
W swojej ciepłowni Radomsko ma pięć kotłów o łącznej mocy ok. 50 MW. Jeden z nich ma być przystosowany do spalania odpadów i dać 11 MW energii. Kocioł zasilany odpadami ma pracować cały rok. Latem zapewni ciepłą wodę odbiorcom w Radomsku, a zimą wspomoże bilans energetyczny ciepłowni.
- Zależy nam na dywersyfikacji źródeł ciepła. Po modernizacji ciepłowni mamy kotły gazowo-olejowe, kocioł na biomasę i będziemy mieć kocioł do spalania odpadów, a w razie dużych mrozów jest do dyspozycji także kocioł węglowy - opisuje w rozmowie z PAP prezydent Radomska Jarosław Ferenc.
Spodziewa się on, że dzięki budowie spalarni obniżą się koszty ogrzewania w mieście i spadną ceny za odbiór odpadów. Wszystko dzięki temu, że cały proces odbywa się w jednym - komunalnym zakładzie.
- W Polsce powstają nowe spalarnie odpadów komunalnych i jest pewna szansa, że do roku 2032-2035 zbilansujemy system, czyli wszystkie odpady palne, które dzisiaj nie znajdują swojego wykorzystania, trafią do spalarni - przewiduje prof. Grzegorz Wielgosińki, dziekan Wydziału Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska Politechniki Łódzkiej.
W Łodzi spalarnia odpadów w 2026 r. Ogrzeje 20 tys. mieszkań
Kolejną spalarnię - w Łodzi - ma zbudować Veolia, która jest dostawcą ciepła dla miasta. Przedstawiciele spółki zapowiadają, że projekt Zakładu Odzysku Energii jest w końcowej fazie przygotowania inwestycji do realizacji. Instalacja będzie zlokalizowana na Widzewie, a ciepło i energię elektryczną zacznie produkować pod koniec 2028 r.
- Planujemy dwie linie technologiczne o wydajności po 100 tys. ton rocznie każda, co pozwoli na wytworzenie 1,6 miliona GJ ciepła rocznie. To odpowiada potrzebom ok. 20 tys. mieszkań w Łodzi. ZOE, podobnie jak inne instalacje EC4 wyprodukuje równocześnie 146 tys. MWh energii elektrycznej na rok, co może mieć stabilizujący wpływ zarówno na ceny ciepła, jak i ponoszone przez mieszkańców koszty odbioru odpadów komunalnych - mówi w rozmowie z PAP Robert Warchoł ze spółki Veolia.
Na czym polega wykorzystanie odpadów jako źródła energii? Tłumaczy to prof. Grzegorz Wielgosiński z Politechniki Łódzkiej.
- W Polsce mamy obowiązkową, selektywną zbiórkę odpadów. Zbieramy papier, szkło, plastiki i metale. Dodatkowo zbierana jest frakcja biologiczna, a całą resztę ładujemy do czarnych worków, jako tzw. odpady zmieszane. Ten nasz czarny worek - około 8 milionów ton odpadów rocznie - trafia do instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania, których działanie polega głównie na przesiewaniu. Najpierw odsiewa się więc wszystko, co duże i to jest właśnie frakcja kaloryczna, czy też inaczej - palna, która można wykorzystać energetycznie - opisuje prof. Grzegorz Wielgosiński.
W opinii profesora w Polsce powstaje ok. 4,5 mln. ton odpadów rocznie, które można wykorzystać w spalarniach, jednak moce przerobowe polskich instalacji na maksymalnie 2 mln ton rocznie. Dodatkowy milion ton wykorzystują cementownie jako paliwo alternatywne. Zostaje zatem 1,5 miliona ton odpadów rocznie, które nie znajdują zagospodarowania.